„46 zasad zdrowego rozsądku”





46 zasad zdrowego rozsadku

„46 zasad zdrowego rozsądku”  Witolda Wójtowicza, to publikacja trudna, chociaż czytając ją ma się wrażenie, że jest wręcz odwrotnie. Dlaczego, więc jest trudna? Wywody autora są pozornie proste, zrozumiałe, niekiedy wręcz oczywiste, ale charakteryzuje je ponadto duża głębia wywody, tzn. dotyczą one spraw, których zwykle sobie nie uświadamiamy. Są to sprawy kluczowe dla naszego życia, z punktu widzenia szeroko pojętego szczęścia i sukcesu.


Pisanie o tych sprawach w prosty, wręcz dialogowy sposób (czytając ma się wrażenie jakby autor prowadził z nami swego rodzaju dialog), jest swego rodzaju grą, która ma za zadanie w dość podstępny sposób, nie postrzeżenie zmusić nas do przemyślenia poszczególnych aspektów naszego życia. Temu służą podawane przy niektórych zasadach, zadania do wykonania. Obawiam się jednak, że taki styl pisania może sprawić, że niektóre osoby nie docenią, ani nawet nie zauważą tego, co w wywodach autora jest najważniejsze.

Sama struktura tej pozycji jest bardzo prosta. Jest przedmowa Sebastiana Schabowskiego (znanego marketera internetowego), kilka słów wstępu od autora i dalej mamy już tylko rzeczone 46 zasad zdrowego rozsądku.

Z przedmowy autora wynika kilka ważnych wniosków, które pomagają w zrozumieniu właściwej treści. Przede wszystkim, celem autora jest sprawienia, aby jego czytelnik stał się szczęśliwą i bogatą osobą. Dlaczego? Gdyż im więcej takich osób, tym nasz świat będzie bogatszy i szczęśliwszy, czyli czysty egoizm autora. Aby to osiągnąć – jak twierdzi autor – należy sobie uświadomić, że nie istnieją uniwersalne prawa sukcesu. Każdy musi takie prawa odkryć samodzielnie dla siebie. W jaki sposób? Właśnie poprzez praktykowanie zdrowego rozsądku. W praktyce oznacza to, że należy:

  • mieć swoje własne zdanie na dziejące się w naszym życiu rzeczy i nie wtrącać się w nie swoje sprawy;
  • interpretować świat pozytywnie;
  • działać;
  • nikomu nie szkodzić.

Odnośnie samych zasad zdrowego rozsądku, to może wśród nich spotkać się ze sprawami oczywistymi, trochę mniej oczywistymi, a także takimi, które wywołają w nas opór, zdziwienie i niedowierzenie (w tym punkcie, nasz umysł zacznie wreszcie naprawdę pracować).

Dla przykładu. Jeśli posiadana przez Ciebie wiedza nie prowadzi Cię do coraz lepszego życia, to po co Ci ona? Logiczne, prawda? Ale co powiesz na to: Na świecie jesteś sam jeden, interesuje Cię tylko Twoja osoba, wszyscy inni ludzie są tylko dodatkiem. Innymi słowy: jesteś największym z żyjących egoistów.

Jeśli chcesz mieć pieniądze, to musisz się z nimi zaprzyjaźnić. Z kim się zaprzyjaźnisz? Z kimś, kto będzie Ci odpowiadał (w sensie: będą Ci odpowiadały jego maniery, sposób zachowania, itd.) i z kim będziesz miał wspólne zainteresowania. Jak to się ma do pieniędzy? Musisz robić coś, co sprawia Ci autentyczną przyjemność i jednocześnie daje Ci pieniądze. One same są zainteresowane rozwojem, czyli musisz umieć pomnażać pieniądze, a więc oszczędzać je i inwestować. Jeśli to zrobisz, to pieniądze Cię polubią i same przyjdą, w przeciwnym razie będą tylko od Ciebie uciekać.

Z tych bardziej szokujących zasad, warto wspomnieć o tym, że jeśli ktoś, lub coś w jakiś sposób Ci przeszkadza, to nie jest to wina tego kogoś lub czegoś, lecz Twoja. Po prostu tak to coś zaprogramowałeś, że sprawia Ci problem.

Prawdziwa, realna pomoc dla innych, to stworzenie dla siebie samego pięknego świata i pokazania własnym przykładem, że można. Jeśli zamiast tego, poświęcisz się pomaganiu komuś, to tym samym nakładem sił, którymi zmienisz kilka procent w życiu kogoś Ci obcego, to w swoim mógłbyś zmienić całe 100% - to swoista dźwignia. Warto to robić, gdyż najbardziej kochani i podziwiani są właśnie Ci najbogatsi i najsławniejsi, a nie najbiedniejsi i najmniej znani.

A z tych najbardziej szokujących, to mi osobiście głęboko w umyśle utknął wywód autora dowodzący, że co wynika z tego, czy faktycznie istnieje niebo, czy piekło i tak przecież nie ma to praktycznego wpływu na moje życie, którego ostatecznym finalnym celem jest wyzwolenie tej mocy, która gdzieś głęboko we mnie tkwi.

Oczywiste, dziwne, idiotyczne, drażliwe – zasady zdrowego rozsądku można określić w różny sposób i każdy z nich będzie zawierał w sobie pewne ziarno prawdy. Jedno, co nie pozostawia wątpliwości, to fakt, że nie da się wobec nic przejść bez wyrobienia sobie jakiegoś zdania, bez pewnej dozy zaangażowania. Bardzo mocno pobudzają one do dyskusji, do myślenia i przypatrzeniu się bardzo krytycznym okiem na swoje dotychczasowe życie oraz kierunek, w którym ono się rozwija.

Niech nie zwiedzie Cię pozorna błahość i prostota języka autora. Pod tą szatą, przekazuje on owoc wielu lat edukacji, która kosztowała bardzo dużo pod każdym względem. Jej efektem są sformułowane zasady. Jest je wszystkie bardzo trudno zastosować w życiu, już wystarczająco ciężko jest dojść do wniosku, że warto to zrobić. Przypatrz się jednak bliżej życiu autora, jego sytuacji, stylowi życia, tego, w jaki sposób zarabia on na życie, co robi. Jeśli wzbudzi to Twój podziw, to widoczna oznaka, że on coś wie, czego Ty jeszcze nie wiesz. On po prostu zna i stosuje w swoim życiu 46 zasad zdrowego rozsądku.

Recenzja napisana przez:
Paweł Sygnowski

Publikacja dostępna jest na stronie:
http://46-zasad.zlotemysli.pl/
(zajrzyj i ściągnij darmowy fragment)

Podziel się z innymi: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • del.icio.us
  • Gwar
  • Technorati
  • Wykop

Jedna odpowiedź do “„46 zasad zdrowego rozsądku””

  1. Michał Toczyski Pisze:

    Czytałem obie książki Witka i też mogę powiedzieć, że płynie z nich wiedza pełna inspiracji… Kiedyś niezdawałem sobie sprawy z tego, że lepiej dać przykład własnym zachowaniem, własnym osiągnięciem, zamiast poprostu gadać.

    Mówienie nie działa, możemy mówić komuś “możesz zmienić swoje życie”, “możesz to osiągnąć”… Na szkoleniu motywacyjnym będziemy skakać: “życie jest piękne, nie?”, jednak dopóki nie pokażemy innym, że coś jest możliwe, dopóki nie damy innym dowodu na osiągnięcie sukcesu, nie uwierzą.

    Najlepsi liderzy zachowywali się tak, jak oczekiwali od innych.

    Podsumowując… Dawaj przykłąd Swoimi osiągnięciami!

Zostaw odpowiedź