Jak uniknąć “wstrzymywaczy sukcesu”?



Jeśli zetknąłeś się już kiedyś, z jakimś poradnikiem dotyczącym skutecznego działania i osiągania sukcesu w życiu, to na pewno była tam wzmianka o liście rzeczy do zrobienia. Taka lista ma na celu uporządkować zadania, które są do wykonania oraz sprawić, abyś nie zapomniał o czymś, co jest do zrobienia.

Oczywiście ja również polecam, codziennie robić listę rzeczy do zrobienia i trzymać się jej. Jednak oprócz tego powinieneś robić coś jeszcze.

Widzisz, według mnie ważniejsza od listy rzeczy, które masz zrobić, jest lista rzeczy, których nie masz robić. Dlaczego? Dlatego, że bardzo ważne jest, aby szybko i sprawnie identyfikować to, co jest nieproduktywne lub to, co jest wręcz odwrotnie produktywne.

Posłużę się przykładem
. Jeśli Twoim celem jest piękna i zgrabna sylwetka, to zanim zaczniesz ćwiczyć albo rozpoczniesz zwykły dzień, powinieneś określić czego dziś nie robić.

Na pewno nie powinieneś:
- podjadać
- oglądać telewizji cały dzień (tylko poćwiczyć i spacerować)
- jeść słodyczy
- nie pic słodkich napojów

To oczywiście tylko niektóre z czynności
, których nie powinieneś robić odchudzając się. Sam określisz czego dokładnie masz nie robić.

Jeśli masz już określone i dobrze wiesz czego nie robić, to teraz możesz zabrać się za to, co powinieneś robić. Dobrym sposobem na jeszcze bardziej efektywne zarządzanie swoim czasem jest także, zapisywanie wszystkich rzeczy, których nie powinieneś robić.

Jeśli codziennie będziesz “od nowa” wypisywał, to czego nie powinieneś robić, to w końcu to wszystko “wyryje” Ci się w pamięci i zawsze będziesz świadomy, co przeszkadza Ci w osiąganiu zamierzonego celu.

Podziel się z innymi: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • del.icio.us
  • Gwar
  • Technorati
  • Wykop

13 odpowiedzi do “Jak uniknąć “wstrzymywaczy sukcesu”?”

  1. Tom Pisze:

    w pełni się zgadzam
    przynajmniej - od razu się wie dlaczego tracimy czas - i widzimy miejsca - w których dreptamy w kółko :)

  2. milionerka Pisze:

    Mysle ze to rozwiazanie nie jest pozytywne.Skupiajac sie na tym czego mam nie robic trace swoj czas i energie na cos czego i tak mam nie robic i mysle tylko o tym co oddala mnie od konstruktywnych celow.Skupiajc sie tylko na tym co mam zrobic skupiam sie na celu i nie zaprzatam sobie glowy i mysli ‘”smieciami”ktore mnie tylko hamuja lub sa jakimis pretekstami.Moj sposob na sukces to skupiaj sie na pozytywach i na tym co chcesz osiagnac a nie na tym co cie od sukcesu odciaga,Sila wiary w sukces i pracy nad nim wyelminuje wszyskie przeszkody automatycznie.To moje spostrzezenie.Ciekawa jestem ile osob ma podobne doswiadczenia.pozdrawiam

  3. Magdalena Myczko Pisze:

    Wg Marka Joynera unikanie wstrzymywacza sukcesu jest:
    1. mieć czystą wizję celu
    2. mieć cały czas na oku cel (dotyczy również mentalnego postrzegania celu)
    3. bierz go (ten cel oczywiście)

    Zgadam się z przedmówczynią: należy skupić się na celu!

  4. Janusz Pisze:

    Tym razem całkowicie zgadzam się z kobietami. Należy bezwzględnie skupić się na celu i wszystkim, co prowadzi do jego osiągnięcia. Konsekwentne dążenie do celu wyeliminuje lub zneutralizuje wstrzymywacze sukcesu.

  5. Magda Pisze:

    Zgadzam się w 100% z Milionerką, Magdą i Januszem. Zaprzątając sobie głowę tym co nie powinniśmy robić niechcący przyciągamy to do siebie. Samo mówienie o tej rzeczy ją przyciąga , nawet gdy jest zła.
    Mimo całego szacunku dla autora tym razem kategorycznie się nie zgadzam z tym co pisze. Najważniejsze,żeby skupić się na celu i trzymać się tego. Pozdrawiam.

  6. Leszek Cyfer Pisze:

    Lista rzeczy których bezwzględnie nie należy robić jest potrzebna, ale tylko do jednego - do opracowania planu wyrugowania tych czynności z dnia codziennego.

    Jeżeli wiesz że coś - co robisz regularnie, nawykowo, odruchowo wręcz - przeszkadza ci w osiągnięciu twojego celu, musisz dokładnie przeanalizować ten nawyk, rozbić go na części składowe:
    - co wyzwala ten nawyk? (trigger)
    - kiedy, gdzie, jak, czym i z kim to robisz?
    - jak wygląda łańcuch zdarzeń (rozrysowany w formie diagramu: [akcja]->[trigger]->[akcja]->[akcja]->…->[zakończenie działania]

    Następnie szukasz miejsc w których możesz przerwać łańcuch działań prowadzących do wykonania nawyku. Usuwając jakieś działanie krytyczne niejako przerywasz lont i rozbrajasz minę którą sam sobie codziennie podkładasz a na której twój cel może pójść z dymem.

    Np. jeżeli twoim zwyczajem jest w drodze do/z pracy kupować w pobliskim sklepiku słodycze i słodkie napoje, które potem pałaszujesz w pracy czy czekając na przystanku, to możesz zdecydować, że od tej pory wychodząc do pracy nie będziesz zabierać żadnych pieniędzy czy kart kredytowych ze sobą, a jeżeli będziesz chcieć kupić coś na mieście po pracy, weźmiesz odliczoną sumę żebyś nie móc kupić niczego więcej.

    Nawiasem mówiąc, chodzenia na zakupy bez pieniędzy, robiąc listę rzeczy które chcesz kupić, a za drugim razem idąc po konkretną rzecz z odliczoną sumą pieniędzy każdy powinien kiedyś spróbować - powiedzmy przez miesiąc. Zdumiewające jak wiele pieniędzy traci się przez marketing impulsywny - uleganie “okazjom” i “promocjom” i kupowanie rzeczy, które po powrocie do domu lądują w jakiejś szufladzie i natrafiamy na nie kiedyś przy porządkach…

    Jeżeli usuniesz zakupy impulsywne, nieoczekiwanie może się okazać, że stać cię na to, czego zawsze pragnąłeś, ale uważałeś za zbyt drogie by było cię na to stać.

  7. Kamil Przeorski Pisze:

    Ciekawy jestem z kad Magda i reszta uwazaja, ze tylko skupianie sie na pozytywnych rzeczach jest najlepsze? Czyzby za duzo filmu “the secret”?

    Nie potrafie teraz odnalesc zrodla jak i pelnej historii z szczegolami, ale naukowcy robili na ten temat doswiadczenie. Polegalo to na 3. grupach kontrolnych:
    - ludzie ktorzy nie mysleli o efektach, sytuacjach z przeszlosci, zero introspektywy (ani pozytywnych i negatywnych)
    - ludzie ktorzy myslali jak to cos “ma wygladac prawidlowo”, pomijajac zawracanie sobie glowe bledami tzw. pozytywne myslenie
    - grupa, ktora po tej czynnosci (nie potrafie sobie przypomniec szczegolow, neistety) wyobrazala sobie mentalnie na czym polegal blad w danej sytuacji

    I tak rezultatem bylo to ze ostatnia grupa, ktora uswiadamiala sobie blad, majac go na mysli i wyrabiajac sobie mentalnie na czym on polegal najlepiej wypadla w ostatecznym rezultacie.

    Sam zauwazam po sobie, ze 2. lata po przeczytaniu “mysl i bogac sie” nie robi to na mnie wiekszego wrazenia. A bardzo pomaga mi od pewnego czasu to ze uswiadamialem sobie swoje bledy (np. ze podczas rozmowy peplalem tylko o sobie przez co moglem byc skreslony u danego “specjalisty”, ktorego czas jest bardzo cenny.) Gdybym to sobie puscil plawem to mysle ze nie bylo by mentalnej zmiany na lepsze.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Kamil

  8. Dorota Pisze:

    Pewnie nie powiem nic odkrywczego, ale byłam w lekkim szoku,gdy przeczytałam,że powinnam codzienni zapisywać to czego nie powinnam robić,aż wyryje mi się to w pamięci.Zgadzam się z Magdą,że to na czym stale skupiamy uwagę to przyciągamy do swojego życia,ponieważ podświadomość nie rozróżnia co dobre a co złe.Wszystko wokół nas jest neutralne,to my przez uczucia związane z daną rzeczą nadajemy jej jakieś znaczenie.Dlatego skupiajmy się na tym co chcemy przyciągnąć do naszego życia,a nie na tym co nas powstrzymuje.

  9. milionerka Pisze:

    ZAMIAST PRZEKONYWAC PRZEKONANYCH O TYM ZE SKUTECZNIEJ SKUPIC SIE NA CELU A TO WYELIMINUJE PRZECIWNOSCI CZY BLOKADY-ROBMY SWOJE.NIEWIEM MOZE TO SA DLA NAS WSTRZYMYWACZE KTORZY PRZYPOMINAJA STARE PROGRAMY KTORRZY CIAGNA NAS DO POCZZATKU….NIECH KAZDY ROBI SWOJE A SUKCES SAM POKAZE KTO MA RACJE.JA JESTEM PRAKTYKIEM I UWAZAM ZE KARTAKA WSZYSKO PRZYJMIE OD TEORETYKA.ROBMY SWOJE.PO OWOCACH MNIE(NAS) POZNACIE.

  10. Paul Pisze:

    Prawda stoi po środku (niestety). To co sugeruje milionerka i reszta to “ślepe dążenie ” do celu - jest skuteczne!, dopóki nie okaże sie że to nie ten cel lub pominęliśmy jakiegoś nawet podświadomego wstrzymywacza, wtedy jest po nas i tak jak Tom napisał drepczemy w kółko.

  11. Marzenna Pisze:

    ślepe dążenie do celu nie zauważa ludzi po drodze rzeczy po drodze które nam umykają i świat który coś oferuje …myślenie i korekta …w tym eliminacja złyh nawyków jest głownym elementem i dążenia do celu jak również dążenia do doskonałości a co za tym idzie pozostanie człowiekiem komunikatywnym ,pełnym wiary miłości i ludzkim w każdym tego znaczeniu….Ja prowadzę firmę przynoszącą zyski własnie w taki sposób żeby być szefem wartym tego słowa …moi pracownicy wiedzą : kiedy nalezy im sie ochrzan i kiedy mogę zaparzyć im kawę …cel uświęca środki …ale tylko wtedy kiedy nie depczesz szans…

  12. Leszek Cyfer Pisze:

    Mam jeszcze jedną uwagę. Chodzi o strategię w koncentrowaniu się. Mianowicie istnieje zasadnicza różnica w efektach koncentrowania się na poprawie słabości w porównaniu do koncentrowaniu się na rozwijaniu tego w czym jesteśmy mocni.

    Koncentrowanie się na poprawie słabych stron daje przyrosty jednostkowe, drobne. Koncentrowanie się na naszych atutach daje przyrosty wręcz geometryczne.

    W zasadzie nie tyle powinniśmy koncentrować się na poprawie naszych słabych stron, ile zastanowić się jak można przekształcić je w nasze atuty. Np. jeżeli jesteś kiepski w pierwszym kontakcie, ale za to potem pierwszorzędny w podtrzymywaniu i nurtowaniu znajomości skoncentruj się na tym drugim i połącz obie cechy aby odróżnić się od innych - “Nie oszałamiam innych na pierwszy rzut oka, ale niewielu może się ze mną równać jeśli chodzi o jakość na dłuższą metę”.

    Znajdź to co ciebie fascynuje, za robienie czego mógłbyś wręcz płacić i rób to najlepiej jak potrafisz, szukając sposobów na ciągłe polepszanie tego. Stań się w tym ekspertem a znajdą się ludzie którzy ci zapłacą za twoją wiedzę i umiejętności.

  13. Michał Toczyski Pisze:

    Prawda leży po środku. Kiedy zachowujemy równowagę pomiędzy tym, co powinniśmy robić i czego nie przynosi to dobre rezultaty.

    Warto koncentrować się na tym, co robimy dobrze, jak napisał Leszek. Najważniejsze, aby się zastanowić, co nam da większe korzyści. To, że czegoś nie wykonamy, czy to, że coś wykonamy. I to sprawa dość indywidualna.

Zostaw odpowiedź