Wewnętrzna motywacja - sposoby aby ją wzbudzić i utrzymać



Wielu ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielki potencjał w nich drzemie. Gdyby tylko potrafili przełamać barierę startu - pierwszych kroków, które są najtrudniejsze, a potem utrzymali motywację. Bez problemu zaczęliby osiągać, to wszystko, o czym marzą. Jeśli czujesz, że stać Cię na coś więcej w życiu i masz już dość siedzenia w miejscu, to ten artykuł jest dla Ciebie.

Kiedy zakładamy sobie jakiś cel np. postanawiam, że zacznę regularnie ćwiczyć, robimy to zwykle pod wpływem jakiegoś nagłego impulsu. Nagle pod wpływem wydarzenia, w naszej głowie i sercu wzbudza się wewnętrzna motywacja i decydujemy, że czas coś zrobić. Takim wydarzeniem może być cokolwiek:
- reakcje innych osób (zarówno pozytywne, jak i negatywne)
- Twoje własne wnioski (krytyczna ocena siebie)
- zmiany w Twoim życiu (założenie rodziny, nowy partner)
- wydarzenia i doświadczenia w życiu (nowa praca, utrata pracy)

To wszystko może wpłynąć na naszą wewnętrzną motywację, aby wreszcie coś zacząć robić. Jednak sama motywacja nic Ci nie da i przyjdzie w końcu moment, że zwyczajnie w świecie zapał do działania minie. Na pewno przyjdą momenty załamania i na pewno na Twojej drodze dojdzie do upadków. Postaram się dać Ci kilka prostych porad, które pozwolą Ci jak najdłużej utrzymać swoją motywację i podnosić się z ewentualnych upadków.

Zaczynamy

Jeśli właśnie poczułeś, że masz ogrom wewnętrznej siły do działania i wierzysz, że możesz przenosić góry, to bardzo dobrze. Taki stan umysłu jest czymś wspaniałym i każdy z nas dobrze zna to uczucie. Jednak wielu z nas doskonale zna również stan, kiedy motywacja mija i w głowie pojawiają się, jedna po drugiej, przyczyny i powody klęski, które ?niby? na Ciebie czekają. Następuje zniechęcenie i pesymizm.

Jaka jest na to rada?

Po pierwsze nie przejmuj się. Momenty dużego entuzjazmu zdarzają się każdemu, tak samo, jak i momenty całkowitego pesymizmy. Życie już po prostu takie jest. Trzeba przyjmować zarówno te dobre chwile jak i te złe.

WAŻNE jest to, jak reagujemy na te sytuacje.

Jeśli nagle czujesz motywację do działania
, to wykorzystaj ją i zacznij coś robić, ale rób to z umiarem. “Nie rzucaj się z motyką na słońce” i nie postanawiaj sobie czegoś w stylu “Za dwa miesiące będę miał sylwetkę gwiazdy filmowej” mimo że teraz masz 14 kilo nadwagi. To po prostu niemożliwe i skazane na porażkę.

Jeśli czujesz, że masz w sobie dużo wewnętrznej motywacji, to nie wytracaj jej od razu. Zacznij od małych kroczków, które będziesz mógł - co najważniejsze - wykonywać regularnie. Bo właśnie systematyczność i praca, a nie “słomiany zapał” są kluczem do sukcesu i realizacji celów.

Nie wyznaczaj sobie super ambitnych celów, że będziesz ćwiczyć dwie godziny dziennie, sześć razy w tygodniu, bo kiedy przyjdą jakieś problemy - w sekundę postanowienie zniknie i cały cel do osiągnięcia się załamie.

Pamiętaj, jeśli czujesz w sobie wewnętrzną motywację, to najważniejsze jest abyś zaczął coś robić, ale z UMIAREM.

W następnym wpisie zajmę się tym jak radzić sobie z porażkami, tak więc zostań ze mną i zaglądaj na bloga.

Może Cię też zainteresować:
Sześć prostych sposobów na zmotywowanie się
“Motywacja bez granic”

Podziel się z innymi: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • del.icio.us
  • Gwar
  • Technorati
  • Wykop

2 odpowiedzi do “Wewnętrzna motywacja - sposoby aby ją wzbudzić i utrzymać”

  1. Janusz Pisze:

    Może odpowiem nietypowo:
    Raz rozmawiając tu z pewnym zadufkiem, który nadzwyczaj był swej racji pewien, esy, floresy rysując ołówkiem, często mówiłem - tego jeszcze nie wiem. Zadufek wspomniał, że śmieszą go bardzo ci, co o sprawach dyskutują wielkich, a się nie znają - oświadczył z pogardą, prychnął i chrząknął, i poprawił szelki. Słucham cierpliwie, konwenans tak każe, lecz myśl natrętna pod czaszkę się wwierca - lepiej dać mu się wyżyć w kręgu marzeń, niż miałby czynem zaszkodzić bluźnierca. JJ

  2. Biznes z Duszą Pisze:

    Są trzy etapy (niektórzy mówią o czterech) motywacji. Pierwszy to właśnie hurraoptymizm czyli megaentuzjazm, drugi następuje po kilku porażkach i brakach spektakularnego efektu. Tutaj najczęściej ludzie rezygnują. Trzeci etap gwarantuje sukces.

Zostaw odpowiedź