Sześć prostych sposobów na zmotywowanie się



Brakuje Ci energii? Nie masz chęci do działania? Nie chce Ci się wstawać z łóżka? Jeśli czujesz, że potrzebna Ci jest odrobina dodatkowej energii i motywacji do działania, oto kilka prostych sposobów, aby znowu znowu zacząć działać.

1. Weź odpowiedzialność za siebie

Weź odpowiedzialność za swoje czyny. Jeśli zdecydujesz się dziś nic nie robić, to musisz zdawać sobie sprawę z konsekwencji takiego postępowania. Pamiętaj, Ty jesteś odpowiedzialny za to, co się dzieje w Twoim życiu i jeśli sam w sobie nie znajdziesz siły do działania, to nikt Ci jej nie poda w postaci magicznego napoju czy zaklęcia.

2. Pomyśl o “Co jeśli?”

Pomyśl o tym co chcesz osiągnąć, poczuj jak dobrze będziesz się czuć, kiedy to już osiągniesz. Jak wtedy będzie wyglądało Twoje życie? Co będziesz czuł wstając rano? Czy nie warto zrobić dodatkowy wysiłek, aby wreszcie spełniły się te marzenia?

Kiedy brakuje Ci siły do działania, zacznij myśleć o tych wszystkich upragnionych marzeniach i celach do spełnienia. Myśl co się stanie, kiedy już je spełnisz? Wyobrażaj sobie jak cudownie się będziesz czuł osiągając, to o czym marzyłeś.


3. Zastanów się

Jeśli zastanawiasz się nad zrezygnowaniem, to przestań na chwilę. Usiądź wygodnie i postaraj się przez “na zimno” przyjrzeć się możliwościom, które masz do wyboru. Czy zrezygnowanie, to dobre wyjście? Czy warto zaprzepaścić wszystkie poprzednie wysiłki rezygnując teraz? Czy zbytnio nie kierujesz się emocjami, które czujesz?

Przemyśl, to wszytko. Najważniejsze jest abyś na chłodno i z dystansem przyjrzał się całej sytuacji.

4. Zaplanuj działanie

Ktoś kiedyś powiedział:

“Jeśli nie planujesz, to planujesz porażkę”

To wszytko prawda, jeśli nie masz ustalonego planu działania, to znacznie łatwiej będzie Ci zrezygnować z dokończenia jakiegoś zadania. Jeśli jednak masz plan działania, to możesz szybko zorientować się ile jeszcze pracy przed Tobą i czy na pewno opłaca się rezygnować będąc na dobrej drodze do celu.

Już dziś zaplanuj swoją pracę i trzymaj się tego planu.

5. Wyznaczaj sobie nagrody za osiągnięcia

To może wydawać się dość dziwne, ale działa równie skutecznie jak prosto brzmi. Jeśli zrobiłeś coś wyjątkowego albo solidnie przepracowałeś cały tydzień, to powinieneś się ?wynagrodzić?. Idź do ulubionego lokalu, zjedz coś co uwielbiasz. Miej świadomość, że należy Ci się nagroda za swoją ciężką pracę.

Dodatkowo takie nagradzanie siebie nie tylko zmotywuje Cię do działania, ale również odstresuje nieco i da odrobinę wytchnienia i przyjemności po trudnym tygodniu pracy.

Pamiętaj jednak, aby nie przesadzić z nagradzaniem siebie, bo może to spowodować odwrotną sytuację.

6.Poproś o pomoc

Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale z jakiegoś powodu bardzo mało osób prosi innych o pomoc. Zamiast pracować do upadłego w złym nastroju poproś inną osobę o pomoc. Niekoniecznie chodzi tutaj, tylko o samą pomoc w pracy, ale też o zwykłe pocieszenie i kilka ciepłych słów w trudnym czasie.

Nie bój się prosić o pomoc. Pamiętaj, że to Ty jej potrzebujesz i Ty powinieneś jej szukać.

Czekam na Wasze opinie

Podziel się z innymi: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • del.icio.us
  • Gwar
  • Technorati
  • Wykop

21 odpowiedzi do “Sześć prostych sposobów na zmotywowanie się”

  1. Chomik Pisze:

    Trafne uwagi, które uświadamiają to, czego nie jesteśmy świadomi, a powinniśmy. 10/10

  2. Jarek Pisze:

    Najbardziej podoba mi się to wynagradzanie siebie :-) przynajmniej w moim przypadku już na drugi dzień czuje się bardziej zmotywowany do działania i bardziej przepełniony wiarą w to co robię. Gdy ktoś mówi na temat motywacji od razu przypominają mi się słowa Nikodema Marszałka, które on wypowiadał sobie w chwilach zniechęcenia i nostalgii “Przypomnij sobie gdzie chcesz być!”

  3. Zdzisław Pisze:

    Jest jeden problem w tym wszystkim; Za co się wziąć? Co robić aby to wszystko móc robić?Jaki obrać cel skoro brak pomysłu i kasy?To nie jest głupie pytanie. Tysiące a może setki tysięcy zadaje sobie rano w łóżku to pytanie. Bo te rady są dla tych co już wystartowali. Podejrzewam,że chyba autorowi powyższych instrukcji nie chodzi o wyrobników w cudzych firmach ale o kowali własnego losu. Niech ktoś poradzi jak zero ma zacząć od zera aby dojśc do jedynki z sześcioma zerami.Który cel jest wart wysiłku, jaki to ma być ten cel i gdzie celować?a wtedy zaczniemy sie samozapierać.

  4. Zaneta Pisze:

    do Zdzisława pomysłów jest dość dużo.Jeśli chcesz odezwij sie na meila live30@wp.pl a pogadamy.

  5. Sylweriusz Pisze:

    Witam.

    Pytanie może nie dotyczy bezpośrednio tej dyskusji ale jest zwiazane z ogólem złotych myśli zawartych w ebookach. Czy będąc za granicą można jakoś wykorzystać wiedzę zawartą w ebookach czy raczej są one dedykowane dla działalności (zwłaszcza e-biznesowej) w Polsce??

  6. Piotr Adamczyk Pisze:

    @Zdzisław

    Doskonała uwaga i sugestia do artykułu. Wkrótce postaram się napisać coś o tym jak zacząć od zera.

  7. Dorota Pisze:

    Witam

    Ja tez musze zaczac znow od zera. I chce :-)

  8. Paweł Pisze:

    Dorotko :) .. Postawa godna WIELKICH LUDZI WIELKICH SUKCESÓW .. tworzących WIELKĄ HISTORIĘ .. Brawo dla Ciebie -> OK !

  9. Basaka Pisze:

    Te kilka podstawowych praw odmieniło moje zycie w ROK !a rok to dopiero poczatek!. Kazdy nowy dzień to szansa na spełnienie siebie. Kazda drobna decyzja podejmowana w ułamkach sekund czyni MNIE. Swiadectwo jakie daje wam tu i teraz jest moim wyborem.

  10. Wodnik Pisze:

    Na nlpowskich warsztatach,na ktorych bylam kilka lat temu robilismy klasyczne ćwiczenie zustalaniem celow. Kiedy wykreowalismy juz wizje we wszyskich kanalach okazalo sie,ze jedne z uczestnikow ma problemy z wejsciem w nia.Prowadzacy widzac jego opory zacżeli dociekac coz to za wizja. Wówczas młody człowiek wyjaśnił im,że on…własnie pieści w myślach wizję bycia świętym (niestety nie opisal nam jej). Z tego ,co wiem świętm nie został,gdyż przeformułował swój cel i zostal NLPowskim guru ;-).Morał na dziś:Każdy ma wizje celu odpowiednią do stanu jego umysłu..ale i ten mozna zmienić przynajmniej trochę :-)

  11. Michał Pisze:

    No nie wierzę !!! Zdzisławie, jeśli myślisz o sobie, że jesteś zerem zawsze nim będziesz i nigdy nie osiągniesz w życiu sukcesu. Najpierw zmień opinię o samym sobie. Wszyscy urodziliśmy się po to, żeby żyć w szczęściu i dostatku. Nie możesz mieć motywacji do działania, jeśli wiesz, że jesteś wspomnianym zerem. Pamiętaj, że “kiedy myślisz, że coś możesz, lub czegoś nie możesz, w każdym przypadku masz rację”

  12. Piotr Adamczyk Pisze:

    @Wodnik
    Ciekawa historia:)

  13. Wodnik Pisze:

    Prawdę mowiąc Piotrze,ciarki mi przeszły, po grzbiecie, gdy na jednej ze stron firmującej trenerów NLP zobaczyłam zdjęcie wspomnianego znajomego w narcystycznej pozie…kreującego się na specjalistę od wszystkiego (w tym od tzw. rozwju duchowego).Tak więc sobie myślę, w zwiazku z wypowiedzia Zdzisława,że leiej już mieć się za zero ,niż za duchowego guru.Przynajmniej mniej szkody mozna wyrządzic innym ludziom. Uważam,żw myślenie o sobie w kategoriach;”Moge osiągnąc wszystko,co zechcę,jesli będe w to wierzyć “jest patologiczne. Frazesy typu “wszyscy urodziliśmy się po to by żyć w szczęściu i dostatku.”to tylko abstrakcyjne tezy.Dla każdego bowiem człowieka “szczęcie i dostatek” ma inny kształt,a nienasycone pragnienia, to droga do rozczarowania i frustracji.Może zdrowsze jest nauczyć sie dostrzegac szczęcie w tym,co sie ma i docenic to ,co sie potrafi zamiast snuć wizje idealnego świata i kreowac wizje swojej niezwykłości i wyjątkowości?

  14. Michał Pisze:

    No to chyba nie tak do końca. Człowiek nie może uważać się za kogoś kim nie jest, więc nie można być guru jeśli nie czuje się duchowej strony, ale nie można też czuć się zerem. Nie uważam, żeby ktokolwiek rodził się po to, żeby żyć w ubóstwie czy nieszczęściu. Pamiętaj, że większość z nas jest tam gdzie jest ponieważ chce tam być. Niektórym z nas brakuje odwagi żeby zrobić coś innego, żeby osiągnąć inny stan duchowy, materialny czy uczuciowy. A i owszem szczęście i dostatek dla każdego mają inny wymiar więc nikt nie każe wszystkim naraz być np. najbogatszymi ludźmi. Ktoś chce kogoś po prostu kochać, ktoś inny chce mieć dobrą pracę, a jeszcze inny chce zarabiać kupę kasy. Szczęście jest pojęciem względnym i każdy powinien robić wszystko, żeby osiągnąć to co uważa, że powinien mieć.

  15. Michał Pisze:

    zaraz zaraz…. chyba nie piszemy w temacie :-)

  16. Wodnik Pisze:

    Panie Michale ;-).Jak mawiają mnisi buddyjscy :”Jeśli chcesz uzyskać stan wewnętrznego spokoju i szczęścia wyzbądź się pragnień i przywiązań” ;-)
    Im więcej jest ci potrzebne do szczęscia im bardziej jest ono “Tam i Wtedy” a nie “Tu i Teraz” tym bardziej się frustrujesz.
    Według mnie pogoń za szczęściem,to pogoń za mirażem. Najpierw coś tam sobie kreujesz w swoim umyśle (z powodu poczucia nieostataku w jakiejś sferze)potem “robisz wszystko” by to mieć,a gdy już sie tym nacieszysz ,jak dziecko nowa zabawką…czujesz znow nude i pistkę i wyruszasz na poszukiwanie kolejnego szczęścia…i tak bez końca…

  17. Wodnik Pisze:

    I jeszcze jedno pytanie do Ciebie Michale.
    Czy jesteś absolutnie pewien,że jesteś tym za kogo sie uważasz?

  18. Dorota Pisze:

    Pawel - dzieki:-)czasem wiara innych ludzi we mnie jest wieksza od mojej wlasnej…ale to tez motywuje:-)

  19. Michał Pisze:

    Drogi Wodniku, właśnie na tym polega wg mnie życie. Trzeba cały czas iść do przodu, osiągać cele i stawiać sobie nowe wyzwania. Jak wyglądała by egzystencja, gdybym nie gonił za sukcesem, szczęściem, nie cieszył się z nowych doświadczeń, nowo poznanych ludzi ? Strasznie nie lubię stać w miejscu. Wciąż wyznaczam sobie nowe cele. Wciąż zapisuję sobie coś nowego i bardzo się cieszę, kiedy coś wcześniej zaplanowanego osiągnę.To wszystko daje mi niesamowite poczucie szczęścia. Tylko trzeba bardzo uważać, bo w myśl pewnej sentencji, można sporo zyskać a jeszcze więcej stracić. Przekonałem się o tym na własnej skórze :-(
    W świetle powyższego powinnaś wywnioskować, czy rzeczywiście jestem tym za kogo się uważam.
    Pozdrawiam :-)

  20. Wodnik Pisze:

    Dla mnie szczęście nie jest stanem posiadania,lecz stanem ducha,dlatego, nie znajdziesz go za siódmą górą,ani za dziesiątym morzem.Nikt ci go nie da ,ani nie może zabrać.Nie musisz za nim gonić ,ani się o nie modlić…Przepis na szczęście jest prosty: Bądź szczęśliwy ;-)

  21. Jola Pisze:

    Do Wodnika- Każdy ma swoja definicje szczęścia.Ja akurat mam podobna do podawanej przez Michała.Zachłysnąć sie wszelkimi przejawami życia.Jeśli w jednym “kawałku” sie nie udałonp praca, to trzeba sobie odbić w innym np rodzina.
    Na co dzień mierzi mnie kołowrót życia, więc w weekendy i wolne dni trzeba uciec na wycieczkę.I ciągle należy podnosić poprzeczkę. Efekt? Jestem zadowolona z życia mimo wielu batów jakie mi się dostały.I wygląda na to, że nuda mi nie grozi , bo jescze tyle mam do zrobienia, zobaczenia, sprawdzenia, przetestowania itd itp.To nie chodzi o stan materialnego posiadanie, tylko umysłowego, duchowego, coraz większego zasobu wrażeń.Pozdrawiam Jola
    P.S. Proszę o zachowanie adresu mailowego do wiadomości redakcji.

Zostaw odpowiedź